Poznaj ofertę!

Blog - Nie masz pomysłu na ogród? Zapraszamy na bloga, na którym znajdziesz wiele pomysłów i livehacków, które odmienią Twój ogród.

Blog

Co to jest wertykulacja trawnika? Jak i kiedy ją przeprowadzić?

2016-03-11

Wertykulacja trawnika to ważny zabieg regeneracyjny, który polega na pionowym nacinaniu trawnika w celu usunięcia resztek starej darni i pozostawienia wolnego miejsca na rozrost trawy. W nieusuniętej warstwie filcu mogą rozwijać się grzyby i bakterie. Filc pozostawiony w trawie bardzo dobrze chłonie wilgoć, przez co woda nie może dostać się do korzeni trawy, co zmniejsza efektywność podlewania. Następnym pozytywnym efektem wertykulacji trawnika, jest zwalczanie mchu. Mchy są roślinami, których korzenie nie wędrują w głąb ziemi, tylko tworzą sieć na jej powierzchni, która podobnie jak filc zapobiega wsiąkaniu wody. Podczas wertykulacji korzenie mchu zostają nacięte w wielu miejscach, co powoduje jego obumarcie.

Kalendarz wertykulacji
Wertykulacje powinno się przeprowadzić przynajmniej raz, ale nie więcej niż dwa razy w roku. Najlepszym terminem jest wiosna od połowy kwietnia lub wczesna jesień od połowy września. Wertykulacje powinna być wykonana gdy trawnik ma odpowiednią wilgotność.  Trawnik nie powinien być zbyt suchy, ani zbyt mokry, ponieważ można go uszkodzić.

Narzędzia używane do wertykulacji
W zależności od wielkości trawnika, który ma być wertykulowany należy wybrać odpowiednie narzędzie. W sklepach ogrodniczych można znaleźć wertykulatory ręczne, które są stosunkowo niedrogie, ale wymagają sporej siły od użytkownika i są zupełnie bezużyteczne przy większym trawniku,. W przypadku większego trawnika warto zastanowić się nad kupnem wertykulatora elektrycznego lub spalinowego, dzięki któremu praca zostanie wykonana szybko i bez problemu. Jedynym minusem takiego rozwiązania jest wysoki koszt urządzenia, którego cena nawet w przypadku tańszych chińskich marek może się nie zwrócić podczas wieloletniego użytkowania. Warto również rozważyć zatrudnienie do tej pracy specjalistycznej firmy, która wykona wertykulacje tanio swoim sprzętem, cp pozwoli zaoszczędzić trochę pieniędzy a trawnik latem będzie wyglądał dużo lepiej.

Zdjęcie do wpisu: Co to jest wertykulacja trawnika? Jak i kiedy ją przeprowadzić?. Tytuł zdjęcia: trawnik Zdjęcie do wpisu: Co to jest wertykulacja trawnika? Jak i kiedy ją przeprowadzić?. Tytuł zdjęcia: trawnik

Zakładanie trawnika

2016-03-04

Początek wiosny to najlepszy czas żeby pomyśleć o zakładaniu trawnika. Aby trawnik się dobrze zakorzenił, musimy zapewnić mu dwa niezbędne warunki, a mianowicie temperaturę powyżej 10 stopni Celsjusza i odpowiednio przygotowane podłoże.

Na początek trzeba przekopać ziemię na głębokość ok. 20 cm usuwają przy tym zbędną roślinność oraz korzenie. Następnie ziemię wymieszać z nawozem organicznym oraz dodać piasku lub żwiru w celu poprawienia drenażu. Po wyrównaniu i wałowaniu podłoża nadchodzi czas na siew lub wyłożenia darni z rolki.

Na siew najlepiej wybrać bezwietrzny dzień aby wiatr nie przemieścił nasion. Po obsianiu lub rozłożeniu trawy z rolki, należy ją wałować i dobrze podlać ale unikać tworzenia kałuż. Warto w czasie wzrostu trawy podlewać ją codziennie wieczorem gdy słońce schowa się za horyzontem, dzięki czemu ziemia przez całą noc będzie miała odpowiednią wilgotność, a to spowoduje szybsze kiełkowanie i lepszy wzrost trawy.

Okazuje się, że założenie trawnika nie jest trudną sprawą z którą wiele osób da sobie radę na własną rękę, jednak aby ustrzec się błędów i pomyłek proponujemy zapoznać się i skorzystać z naszej oferty zakładania trawników.

Zdjęcie do wpisu: Zakładanie trawnika. Tytuł zdjęcia: Trawnik Zdjęcie do wpisu: Zakładanie trawnika. Tytuł zdjęcia: Trawnik Zdjęcie do wpisu: Zakładanie trawnika. Tytuł zdjęcia: Trawnik

Altanka? Nic trudnego!

2016-01-26

Ostatnio pisałam o ogrodowych meblach, które można własnoręcznie zrobić. O ile samodzielne wykonanie stolika może wydawać się względnie łatwe, o tyle postawienie altanki może się już jawić jako zadanie dość trudne. Nic bardziej mylnego! Dziś przedstawię jeden ze sposobów na szybkie stworzenie przytulnej altanki.

Nawet jeżeli nasz projekt ogrodu nie przewidywał zbyt wiele miejsca na dodatkowe zabudowania, to zawsze możemy wykorzystać to, co już tam mamy. Każdy z nas niedawno wykonywał przycinanie drzew przed zimą – był to idealny moment, aby przyjrzeć się świeżym okiem ich rozmieszczeniu.

Jestem przekonana, że w prawie każdym ogrodzie znajdzie się miejsce na wkomponowanie altanki między dwoma drzewami. Oprócz tego będziemy potrzebowali… dużo sznurka, klika plastikowych baniek po wodzie (dużych, pięciolitrowych), a do tego odpadowe druty lub pręty, które możemy na wagę nabyć na skupie lub możemy je odzyskać od osób, które pozbywają się jakichś konstrukcji. Brzmi abstrakcyjnie? Może tak, ale dzięki temu zdobywamy materiały tanie i recyklingowe – same plusy.

Bańkom odcinamy górę i zalewamy je prawie do pełna przygotowanym chwilę wcześniej cementem i wbijamy w każdą po jednym drucie. Tak przygotowane słupki zostawiamy do zaschnięcia. Następnie wkopujemy banki w ziemię – tam, gdzie mają być narożniki altanki. Rozciągamy i przywiązujemy sznurek – tak, aby powstały trzy ściany i dach. Możemy zrobić to w jak najprostszy sposób lub techniką makramy (czyli sztuką wiązania sznurka bez użycia jakichkolwiek narzędzi) wyczarować nieco wymyślniejsze sploty z różnych wiązań.

Jeżeli boisz się deszczu w altance, sznurkowy splot dachu możesz nakryć folią przywiązaną do brzegów konstrukcji. Folię można zastąpić dostępną w każdym markecie budowlanym matą trzcinową, wiklinową lub z tak zwanego technorattanu. Nie jest to jednak krok obowiązkowy. Ja z niego rezygnuję na rzecz zupełnej naturalności i prostoty mojej konstrukcji.

Wszystkie trzy brzegi altanki obsadzamy winoroślą lub bluszczem. Ja wybieram mój ulubiony winobluszcz pięciolistkowy – rośnie niesamowicie szybko, jest dość wytrzymały , gęsty i wygląda pięknie także jesienią. Gałązki delikatnie wplatamy w najniższe elementy naszej konstrukcji, aby rosnąc pięły się tak, jak sobie tego życzymy. Oczywiście, co jakiś czas (nie za często) warto poprawiać poszczególne gałązki (zwłaszcza, gdy winobluszcz sięgnie dachu) – tak, aby nasza altanka pokryta była kompletnie i regularnie.

Tym sposobem mamy oto ekologiczną, cieszącą oko, zieloną i prostą w przygotowaniu altankę. Oczywiście jest to tylko propozycja – można ją dowolnie modyfikować, zmieniać i ulepszać w zależności od własnych umiejętności, potrzeb i pomysłów.

Natalia Maria Araszkiewicz

Zdjęcie do wpisu: Altanka? Nic trudnego!. Tytuł zdjęcia: Dom porośnięty bluszczem

Kawa w ogrodzie, czyli zrób to sam!

2016-01-23

Śnieg za oknem jest oczywiście piękny, ale kiedy lodowaty wiatr chłoszcze nam twarze trudno nie powracać myślą do wiosny i wygrzewania się w pierwszych promieniach słońca pośród ogrodu.

Ale żeby wypić kawę w ogrodzie… trzeba mieć ją na czym postawić. Nawet najbardziej wypielęgnowany trawnik nie jest najlepszym miejscem do odstawienia ukochanej filiżanki, warto więc zainwestować w kilka mebli ogrodowych.

Aranżacja ogrodu, to nie tylko wybór roślin, ich rozmieszczenie i harmonijne skomponowanie, czy wyposażenie ogrodów w obiekty małej architektury. To także detale, które wkraczają na scenę na sam koniec, stanowiąc wisienkę na torcie dla naszych oczu.

Tutaj jednak pojawia się problem – ceny mebli ogrodowych bywają dość zawrotne. Nawet jeżeli znajdziemy na rozmaitych wyprzedażach takie, które są w bardzo obiecujących cenach, to albo nie grzeszą one jakością, albo urodą. Czy jest na to jakaś rada? Oczywiście – samodzielne przygotowanie niektórych (albo wszystkich) mebli do ogrodu.

Dlaczego warto samodzielnie chwycić za młotek i pędzel?

Ponieważ od początku do końca mamy wpływ na produkt – będzie taki, jak sobie tego życzymy. Po drugie, dlatego, że możemy skorzystać z materiałów tanich i ekologicznych – warto przed wyrzuceniem na śmietnik jakieś rzeczy zostawić z niej te elementy, które jeszcze będzie można wykorzystać. Po trzecie, dlatego, że możemy mieć mnóstwo frajdy z samodzielnego przygotowania choćby jednego krzesełka czy stolika. To odprężający i ciekawy sposób na zagospodarowanie wolnej soboty, czy zaangażowanie najbliższych do wspólnej pracy i zabawy.

Każdy, kto pomoże nam przy przygotowywaniu mebli ogrodowych z tym większą przyjemnością będzie potem przy nich odpoczywał, a na naszych gościach, którzy zwrócą uwagę np. na fikuśny taboret, na którym siedzą, na pewno duże wrażenie zrobi informacja, że przygotowaliśmy go własnymi rękoma. Dziś przedstawię trzy proste, tanie i ekologiczne inspiracje pozwalające stworzyć unikatowe meble do ogrodu.

Po pierwsze: europalety

Te niepozorne zbitki surowego drewna wykorzystywanego do transportu zrobiły w ostatnich latach zawrotną karierę i zagościły na dobre np. w wielu kawiarniach. Wpisując w wyszukiwarkę hasło: „europalety meble”, zobaczymy tak zachwycające wyniki, że aż trudno uwierzyć, że bazą jest zwykła paleta. Zbijając jedną paletę postawioną na boku z trzema przyciętymi leżącymi paletami, w mgnieniu oka uzyskamy ławkę z oparciem. Pomalowana na biało i przyozdobiona kolorowymi, miękkimi poduszkami da nam praktyczny i efektowny w swej prostocie mebel. Palety dają również duże pole do popisu naszej kreatywności również dzięki szczelinom, które powstają, gdy położymy jedną paletę na drugiej. Mogą nam one posłużyć jako schowek, możemy je podświetlić lub przyozdobić roślinami. Wszystko zależy od naszej fantazji.

Po drugie: płyta pilśniowa i wiórowa

To bardzo tani materiał. Koszt jednej takiej płyty to około 20 złotych za metr kwadratowy. Przyciąga uwagę przede wszystkim swoją strukturą – unikalnym wzorem z miliona drewnianych kawałeczków. O fakcie, że przestał być materiałem, na który patrzy się z niechęcią jako symbol taniego i nijakiego wykonania, świadczy chociażby to, że płyta jest wykorzystywana np. w projektach drogich biurowców (dopełniona szkłem i surowym betonem). Płytę możemy przyciąć i przybić np. do drewnianych pieńków – w ten bajecznie prosty sposób szybko uzyskamy stół, który możemy polakierować lub pomalować na ulubiony kolor.

Po trzecie: drugie życie starych mebli

Na niejednym strychu, w piwnicy, czy domu dziadków kryją się przykurzone, czasem wymagające naprawy meble, którym grozi smutny koniec na śmietniku. Nie musi tak być! Nie ma nic bardziej ekologicznego niż odzyskiwanie starych rzeczy zamiast produkowania ton śmieci. Na dodatek, po odkurzeniu i rzuceniu okiem w pełnym świetle, często okazuje się, że mamy przed sobą prawdziwą perełkę. Po sprawdzeniu, czy żaden element nie wymaga naprawy i rozprawieniu się z ewentualnymi usterkami, wystarczy mebel porządnie zeszlifować i pomalować. Możemy zabawić się i techniką decoupage’u przyozdobić krzesło w kwiatowy wzór z serwetki. Jeżeli nasz ogród jest pełen lawendy, możemy pójść w styl prowansalski i pomalować je na biało oraz specjalną „pękającą” farbą postarzyć krzesło. Możemy również je po prostu mocno polakierować, aby pasowało do surowego stylu i było odporne na warunki atmosferyczne.

Pędzle w dłoń!

W ten oto sposób uzyskaliśmy ławkę z palet, stół z płyty pilśniowej oraz krzesełko w stylu vintage. A to tylko kilka przykładów. Jedynym ograniczeniem jest nasza fantazja. Do wiosny czasu mamy jeszcze naprawdę dużo – możemy więc planować, myśleć i… zbierać materiały. Do czego serdecznie zachęcam. Kawa w ogrodzie przy meblach własnego pomysłu będzie smakowała wyjątkowo.

Natalia Maria Araszkiewicz

Zdjęcie do wpisu: Kawa w ogrodzie, czyli zrób to sam!. Tytuł zdjęcia: Stolik z europalety

Jesienne prace ogrodnicze

2015-11-05

Listopad to czas na ostatnie porządki w ogrodzie i przygotowanie roślin do zimowania. Zadań do wykonania jest dość sporo, dlatego sugerujemy skorzystać z naszej listy, żeby o niczym nie zapomnieć.

Jesienią liście na drzewach zmieniają kolor z zielonego na pomarańczowy i opadają tworząc na ziemi grubą warstwę. Liście leżące na ziemi po czasie zaczynają gnić i mogą doprwadzić do choroby trawy, dlatego należy je wygrabić. Po zgrabieniu, liście świetnie się nadają jako dodatek do kompostu, ale można je użyć do mniejszych roślin jako warstwa zabezpieczająca przed mrozem.

W listopadzie mamy ostatni moment na sadzenie drzew i krzewów, ponieważ istnieje niebezpieczeństwo, że rośliny posadzone później mogą się nie przyjąć, a kopanie w twardej, zmarzniętej ziemi nie należy do najłatwiejszych zadań.

Należy pamiętać, że niektóre krzewy i drzewa nie są odporne na duże mrozy, więc należy je zabezpieczyć w odpowiedni sposób. Oprócz osłonięcia roślin przed mrozem, należy pamiętać, że niektóre wymagają przycięcia i usunięcia zeschniętych części. Jesień to najlepszy moment na takie prace.

Nie każdy o tym wie, ale przed nastaniem zimy należy dobrze podlać wszystkie rośliny liściaste. Suche, mroźne powietrze potrafi osuszyć ziemię, a roślina bez dostępu do wody może obumrzeć.

Oczko wodne na zimę powinno zostać wyczyszczone i opróżnione z wody. W czasie mocnej zimy całkowicie zamarzają, więc ryby i rośliny wodne, powinny zostać przeniesione do akwariów na ten czas.

Aby na następny rok cieszyć się pięknym trawnikiem, na jesień powinno się wykonać jego wertykulację w celu usunięcia obumarłej trawy. Dzięki temu trawa będzie miała miejsce i dużo więcej powietrza, żeby dobrze rosnąć.

Zdjęcie do wpisu: Jesienne prace ogrodnicze. Tytuł zdjęcia: Grabie na liściach Zdjęcie do wpisu: Jesienne prace ogrodnicze. Tytuł zdjęcia: Grabie na trawniku